Zwierzęta w służbie kosmetykom

www.polandonscreen.pl

Stosunkowo nieduży opór społeczny budzi testowanie zwierząt przez firmy zajmujące się produkcją kosmetyków. Dlaczego nie mamy nic przeciwko takim działaniom? Ponieważ jesteśmy przekonani, że zwierzętom nie dzieje się wielka krzywda. Być może trochę się stresują lub dostaną wysypki. Niestety prawda jest bardziej okrutna. Zwierzęta w procesie produkcyjnym tego rodzaju są traktowane bardzo przedmiotowo.

Nikt nie myśli o ich strachu albo bólu. Są po prostu trzymane po to, by przeprowadzić eksperyment. Przykładowe badanie może polegać np. na zakropleniu oczu królika czy szczura. Badacze robią to po to, by sprawdzić czy oko nie zaczerwieni, nie zacznie łzawić lub czy nie wystąpią inne efekty.

A co po skończonym i niezbyt przyjemnym badaniu? Nic. Zwierzak spełnił już swoje zadanie, więc może zostać zabity. Jak widzisz krótkie życie zwierząt doświadczalnych dalekie jest od bajki. Być może powiesz: lepiej żeby cierpiał królik czy szczur niż człowiek. To prawda, ale czy na pewno chcesz, żeby zwierzęta ginęły dla Twojego „kremu na dzień i na noc”?.

Post Author: Janek